"Moją religią jest zdrowy rozsądek. Moją wartością bazową, której szukam w ludziach, jest poczucie humoru, bo ono jest dzieckiem inteligencji. Jestem człowiekiem bardzo głęboko wierzącym w intelekt, w wiedzę, w umysł człowieka. I ja na lewo i prawo widzę obrażanie moich uczuć religijnych"
W naszym pięknym kraju można wyróżnić kilka takich "fanatycznych" grup społecznych - mianowicie: słuchaczy radia maryja, wyborców PiS'u i wyznawców produktów Microsoftu...
Tak... miałem przyjemność obejrzeć dziś Ciekawy przypadek Benjamina Buttona (eng. The Curious Case of Benjamin Button) i wyrazić swą opinię znajomej, Natalii, parę chwil po seansie - i tak właśnie się sprowokowałem do tego tekstu...
Gdyby było tak, że byłby to dla mnie szary, beznadziejny, beznamiętny film z pewnością bym tu teraz nie siedział i nie pisał tego co właśnie przyszło Ci czytać :). No chyba, że byłbym tak zawiedziony jak po seansie Slumdoga. Nie wyżyłem się tylko dlatego, że kaiko.pl po prostu wtedy jeszcze nie istniało. Wyżyję się więc teraz...
Będzie dobitnie. Do napisania tego artykułu skłoniła mnie dzisiejsza poranna rozmowa z moim przyjacielem Piotrem, który to znalazł mi potencjalnego klienta. Dziękuje Piotrze - to bardzo miłe z Twojej strony.
Był ciekaw czy zrobiłbym zdjęcia na jednym ślubie. Niestety jak to niedobry Kajetan - wstępnie odmówiłem, a dlaczego wstępnie - zaraz się dowiemy. Tymczasem wracamy do tematu. No właśnie. Dlaczego nie robię zdjęć na weselach?
Przede wszystkim dlatego ponieważ zdarzyło mi się parę razy :) dzięki czemu uzyskałem odpowiedź na powyższe pytanie. Oto ona...
Historia tego, dla mnie osobiście bardzo wyjątkowego utworu - pełnego prawdziwych emocji, rozpoczęła się 4-tego listopada 2008 roku. Siedziałem wtedy nad jeziorem (Bierna, wschód). Pamiętam towarzyszył mi wtedy pewien rybak, widok mieliśmy tam obłędny. On siedział i łowił ryby, a ja walczyłem z aparatem tuż obok. Tam udało się ustrzelić bardzo dobre ujęcie...
co tu dużo gadać - Rolandowski syntezatorek, czyli cud, miód i orzeszki! Mam go do dyspozycji od dziś (tj. 25 maj 2009), czyli czas na małą rewolucję brzmieniową w muzyce - HA! Coś czuję że w tym roku muzycznie wreszcie ożyje :)